|
Wraz z rozwojem nauki i technologii ludzkość stopniowo zaczyna się dusić. Odnosi się wrażenie narastającego braku zaufania, większego niż kiedykolwiek wcześniej, a ludzie stają się coraz bardziej wyobcowani i odizolowani od siebie. Czasem nawet opisuje się ludzi jako roboty żyjące pod jarzmem nowoczesnego społeczeństwa. Tracą oni wrodzoną samoświadomość, wzrasta zaś brak satysfakcji. Cóż należy uczynić, aby uświadomić problemy wobec których stanęło współczesne społeczeństwo? Jaką rolę może odegrać zen w leczeniu choroby naszego wieku? Ta rozmowa na temat nowoczesnej cywilizacji i zen, która odbyła się między Mistrzem zen Seung Sahnem ze Świątyni Hwagye-sa i Songbon Sunimem, profesorem Buddyjskiego Uniwersytetu Dongguk, jest próbą zidentyfikowania problemów nowoczesnego społeczeństwa i wskazania możliwych rozwiązań.
SongBon SuNim: Współczesna cywilizacja stanęła wobec pięciu krytycznych problemów: wojna, brak jedzenia, przeludnienie, zniszczenie naturalnego środowiska oraz utrata człowieczeństwa. Te zagadnienia są ze sobą powiązane, ale szczególnie utrata ludzkich wartości wydaje się być przyczyną eskalacji problemów społecznych. Uważa się, że buddyzm bezpośrednio nawiązuje do tych problemów. Czy mógłbyś zacząć od swoich spostrzeżeń na temat wojny?
Mistrz Zen Seung Sahn: Wojny są powodowane przez zmiany w równowadze sił na świecie. Są różne dziedziny siły, które działają między sobą: siła, którą władają ludzie, siła związana ze światem zwierząt, siła samej natury. Władza dzierżona przez ludzi stałą się z nich wszystkich najbardziej niebezpieczna. Musi stać się jasne dla wszystkich, że ludzkość jest obecnie odpowiedzialna za większość zniszczeń dokonanych na ziemi. W sferze ludzkiej można zobaczyć, że egoizm osobistego pragnienia zaczyna kontrolować większość społeczeństwa. Na przestrzeni XIX i XX wieku ideologia odgrywała ważną rolę w kontrolowani społeczeństwa. Jednak od początku lat 90-tych XX wieku wraz z narastaniem epoki wolnorynkowego kapitalizmu, staje się jasne, że to nie jest już dłużej prawdą. Ludzie są teraz niewolnikami ekonomii. Zaczynają przypominać psy, bydło i konie tym, że ich jedyną troską jest przetrwanie. Ludzie stają się nawet gorsi niż zwierzęta. Zwierzęta atakują się nawzajem pod presją głodu, ale ludzie zachowują się znacznie gorzej, chociaż są syci. Wojna jest wywołana przez ten rodzaj ludzkiej istoty.
SongBon SuNim: Zbiorowy egoizm wydaje się narastać bez względu na narodowość, religię czy przekonania polityczne. Być może na ten zbiorowy egoizm można spojrzeć jak na inny rodzaj wojny na poziomie narodowym. Gdy płomień egoizmu szaleje, widzimy, że ludzka natura zmienia się w ekonomiczne zwierzę. Jak buddyzm może się odnieść do tego problemu?
Mistrz Zen Seung Sahn: Ludzie posiadają dwa rodzaje mocy, wrodzoną i niewidzialną moc wewnątrz umysłu i zewnętrznie ukierunkowaną moc by działać w świecie. Gdy ludzie skupiają się wyłącznie na materialnym, zewnętrznym świecie, zewnętrzny świat staje się skolektywizowany i zorganizowany. Zbieranie się w grupy i walka o jedzenie prowadzi w rezultacie do wojny. To stąd pochodzi, jak sądzę, zniszczenie ludzkiej natury. Formowanie się w grupy w celu samoobrony i wzajemnej walki jest drogą zwierząt. Ten problem może zostać uleczony, gdy zostanie odsłonięta prawdziwa natura ludzkości. Świat nie został stworzony jedynie dla ludzi. Aby żyć w harmonii na tym świecie musi zostać przebudzony umysł wielkiego współczucia. Nie jest możliwa pokojowa koegzystencja ludzi przy braku tej jakości umysłu. Na przykład, zwierzęta zabijane, by zaspokoić ludzką żądzę, odrodzą się znowu niosąc ze sobą nasiona wojny i zemsty. Jedyną drogą przezwyciężenia tego, jest pracować na rzecz wspólnej samorealizacji ludzkości.
SongBon SuNim: Światowe religie mogą być generalnie podzielone na dwa rodzaje zgodnie z geograficznym środowiskiem i klimatem. Religie i filozofie pochodzące z Indii i Chin są kategoryzowane jako "religie lasu", podczas gdy religie monoteistyczne pochodzące z Bliskiego Wschodu takie jak judaizm i islam nazywa się "religiami pustyni". Daleki Wschód wydaje się podkreślać harmonię człowieka i natury, podczas gdy Zachód skłania się ku widzeniu ich jako oddzielne. W "religiach lasu" wierzy się w niepodzielność ludzi i natury. Zgodnie z tym istnieje koncepcja "wszystkie rzeczy są jednym". Tak więc ludzie próbowali żyć w świadomości, że są integralną częścią natury. W "religiach pustyni" z drugiej strony wykreowano Boga jako absolutnego stwórcę świata. Ludzie zaczęli wierzyć i podążać za tym jedynym Bogiem, stwórcą wszystkich rzeczy, nie akceptując istnienia innych bogów i istot. Tak jak to widzę problemy obecnego społeczeństwa wyrastają z tej religijnej tradycji o dualistycznej strukturze myślenia.
Mistrz Zen Seung Sahn: Tak, wierzę, że masz rację. Nie ma przeszłości w religiach Zachodu. One kierują się po prostu z teraźniejszości ku przyszłości. To uniemożliwia ludziom widzenie ludzkości jako części natury. Z drugiej strony buddyzm uznaje przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Teraźniejszość jest rezultatem przeszłości, przyszłość jest rezultatem teraźniejszości. Kiedy widzimy rzeczy w ten sposób równowaga świata i natury będzie zachowana we właściwy sposób.
SongBon SuNim: To dualistyczne założenie zachodnich religii z tendencją do analizowania i dzielenia wydaje się być przeniesione do zachodniej nauki. Zachodnia nauka w której rozkładanie na części i analizowanie rzeczy jest uznawane za cel, usiłuje zredukować rzeczy, które nie mogą być po prostu zredukowane. Na przykład żyjące istoty zredukowane do ich komponentów nie będą oczywiście dłużej żyjącymi istotami. Uważam, że jest to największa słabość współczesnej nauki. Myślę również, że analityczny, dualistyczny sposób myślenia jest przyczyną pomieszania w dzisiejszym świecie.
Mistrz Zen Seung Sahn: W rzeczywistości faktem jest, że buddyzm również dzieli i analizuje. Różnica jednak tkwi w tym, że buddyzm proponuje drogę powrotu do źródeł. Ten punkt jest zilustrowany przez hwadu: "Dziesięć tysięcy rzeczy powraca do jedności, dokąd powraca jedność?" jak dobrze wiesz to hwadu pochodzi z dialogu pomiędzy mistrzem zen Jo-ju i pewnym mnichem. To hwadu jasno wyraża wschodnio-azjatycką ideę, że korzeń wszystkiego jest jeden. Co więcej, to hwadu daje bezpośredni wgląd w samą esencję zen i wschodnioazjatycką myśl. Jego znaczeniem jest, że przez opróżnienie siebie i całkowite zanurzenie się w naturę możemy odnaleźć jedność we wszechświecie. Podejmuje ono również głębokie pytanie o pochodzenie egzystencji. "Dziesięć tysięcy rzecz" symbolizuje pozytywne właściwości afirmacji egzystencji, zróżnicowania i rzeczywistego aspektu zjawisk. Z drugiej strony "jedność" wyraża ideę negacji, pustki, niezróżnicowania i równości. Tak więc jak widzisz buddyjska filozofia również zawiera element analizy i podziału. Jednak u jej podstawy zawsze jest intencja powrotu do źródła. W zachodniej filozofii przeciwnie - znajdujemy korzenie nowoczesnego społeczeństwa z jego obsesją specjalizacji, fragmentaryzacji, co prowadzi do systematycznego przekształcania ludzkości w maszyny. Ludzie tracą swą zasadniczą, ludzką naturę. Chociaż ten proces ma miejsce, zniszczenie nie jest nieodwracalne. Droga powrotu jest możliwa, ale nie przez paradygmaty oferowane przez zachodnią filozofię. Tylko buddyzm i zen może wskazać rzeczywiste rozwiązania.
SongBon SuNim: Różnica między wschodnią i zachodnią filozofią odzwierciedla się również i w różnym podejściu przyjętym przez wschodnią i zachodnią medycynę. Wschodnia medycyna jest zasadniczo zapobiegawcza, usiłując chronić i wzmacniać słabsze organy ciała, podczas gdy zachodnia medycyna jest z natury "naprawcza" skupiając się na operacyjnym usuwaniu słabych i chorych części. Można ty zobaczyć analogię w różnych koncepcjach wojny i pokoju. Na wschodzie kara polega na wygnaniu ze społeczeństwa, aby stworzyć rodzaj mentalnej wolności. Jednak na zachodzie kara polega na zamknięciu i skupia się na ograniczaniu przestrzennej wolności. Widzimy więc, że na wschodzie poszukuje się mentalnej i wewnętrznej wolności i pokoju, podczas gdy na zachodzie jest pogoń za materialną i zewnętrzną wolnością i pokojem. Wielu uczonych uważa, że jeśli społeczeństwo ma rozwijać się w przyszłości, ludzkość musi skupić się na wschodniej koncepcji wewnętrznej, umysłowej wolności.
Mistrz Zen Seung Sahn: Masz całkowitą rację. To nie jest przejściowa moda. Wielu uczonych czuje ograniczenia swoich studiów i bada wschodnie podejście przez praktykę zen. To pokazuje ograniczenia podejścia zachodniej filozofii. Jak sądzisz, dlaczego tytułowani uczeni angażują się w praktykę zen? Jest tak, ponieważ czują, że coś się zablokowało. Nie znajdują oczekiwanych rozwiązań i nie mogą się przebić idąc za zachodnim paradygmatem. Tak jak mnisi zen robią praktykę, by przebić się przez dyskryminujący umysł, tak oni podejmują praktykę zen, aby znaleźć drogę przebicia się przez swoje wątpliwości.
SongBon SuNim: Wielu uczonych jest przekonanych, że zasady buddyzmu będą ważnym narzędziem w przyszłych studiach filozoficznych, jak również w doprowadzeniu do światowego pokoju. Co myślisz o odniesieniu zasad buddyzmu do światowego pokoju?
Mistrz Zen Seung Sahn: Po pierwsze powinieneś urzeczywistnić samego siebie. Jak można odnaleźć pokój bez poznania siebie? W samourzeczywistnieniu odnajduje się doskonała równowagę duchową. Na tym etapie uświadamiasz sobie pochodzenie zjawiskowego świata i wewnętrzne znaczenie życia. Wchodzisz również w posiadanie mądrości właściwego rozróżniania tak, że ostatecznie twój umysł nie jest niepokojony przez wydarzenia zachodzące wokół ciebie. Innymi słowy staje się możliwe wieść swoje życie w stanie spokoju i opanowania bez zmartwień i niepokoju. Tak więc gdy ludzkie istoty poznają siebie takimi, jakie są, pozbawione znaczenia dyskusje ucichną i nastąpi pokój.
SongBon SuNim: Tak, masz rację. Myślę, że to jest zasadnicza nauka Won hyo wzajemnego przenikania i zawierania się wszystkiego. Moc powrotu do źródła zamiast dzielenia i analizowania; oto czym naprawdę jest buddyzm. Zgadzam się z tobą, że światowy pokój będzie osiągnięty, gdy zostanie przyjęta prawda o wrodzonej wszystkim ludziom naturze Buddy, która jest ziarnem urzeczywistnienia. W tym względzie całkowicie się z tobą zgadzam.
Mistrz Zen Seung Sahn: W zachodniej filozofii i naukowej tradycji nie ma badania osoby, która dokonuje dzielenia i analizowania. Innymi słowy nie ma pytania czym to "ja", osoba dzieląca i analizująca, jest. Z drugiej strony, jak wskazywaliśmy wcześniej, buddyzm będąc zainteresowany powrotem do źródła, bada to "ja". To jest wydatna cecha buddyzmu. Niemniej jednak należymy obecnie do epoki nauki i techniki, musimy więc ostrożnie rozważyć, jak skutecznie przekazać idee buddyzmu, aby właściwie odnieść je do nowoczesnego świata.
SongBon SuNim: Uważam, że buddyzm w Korei nie odnajduje właściwego odniesienia do współczesnego społeczeństwa jedynie przez reorganizację swoich instytucji. Rozpowszechnienie buddyjskiego przesłania może nastąpić tylko wówczas, gdy przeważający sposób myślenie zmieni się. Gdy jakość edukacji buddyjskich mnichów poprawi się, ujrzymy rozszerzenie się buddyjskiego ideału.
Mistrz Zen Seung Sahn: Ludzkie istoty nie rodzą się z wyboru, ale do pewnego stopnia mogą kontrolować własne przeznaczenie. Można to osiągnąć przez kontrolowanie umysłu. To jest najważniejsze nauczanie Buddy. Jeśli mogę kontrolować swój umysł, mogę zmienić swoje przeznaczenie. Przez praktykę zen i yombul (powtarzania mantry), karma rozpuszcza się i czyjś los naturalnie się zmieni. Podobnie jak reżyser filmowy może kreować film nad którym pracuje, tak przeznaczenie może być kontrolowane przez kogoś, kto zrealizował "ja". Czy w esencji nauczania Won Hyo zawartego w "harmonizacji" i praktyce "bez przeszkód" nie chodzi o kontrolowanie własnego działania i nie dyskryminowanie innych?
SongBon SuNim: jako ludzkie istoty musimy wyeliminować nasz egoizm i wziąć pod rozwagę dobro wszystkich żywych istot, łącznie z całą planetą, jeśli mamy przetrwać jako gatunek. Planeta jest okaleczana przez nasze niekontrolowanie zanieczyszczenia. Przykładem tego jest codzienny problem związany z pozbywaniem się odpadków. Jakie jest podejście buddyzmu do stawiania czoła takim światowym problemom?
Mistrz Zen Seung Sahn: Poruszyłeś bardzo ważny punkt. Uważam, że powinniśmy przyjąć naukę buddyzmu zen o nie marnowaniu nawet ziarenka ryżu. Jeśli będziemy żyli w oparciu o tę etykę, odnajdziemy rozwiązanie problemów jedzenia i marnotrawstwa. Przy braku takiego podejścia nie będzie możliwe odwrócenie okaleczającego zniszczenia wyrządzanego naszej planecie. Jednocześnie musimy ćwiczyć nasze umysły. Czystość i powściągliwość poprowadzą nas naturalnie ku rozwiązaniu problemów, z którymi konfrontujemy się w materialnym świecie.
SongBon SuNim: Wygląda na to, że jednostki posiadające prawdziwe duchowe zrozumienie będą musiały wejść w wiele ról i podjąć wiele zadań w tym wieku. Tylko wówczas, gdy buddyzm przyjmie rolę odpowiedzialności, jesteśmy w stanie zapobiec nieuchronnej katastrofie spowodowanej przez nowoczesne życie. Technologiczna cywilizacja ze swoimi przemysłowymi strukturami stopniowo trawi człowieczeństwo jednostki. Uważam, że ludziom wychowanym w teistycznej społeczno-religijnej tradycji zachodu, duch i kultura zen przyniesie orzeźwiający bodziec.
Mistrz Zen Seung Sahn: Oczywiście, to co mówisz jest słuszne. Po pierwsze, musimy doskonalić się sami, i równocześnie powinniśmy starać się przekazać buddyjskie nauczanie naszym sąsiadom. To jest droga przynoszenia pożytku nie tylko naszemu krajowi, ale również społeczeństwu całego świata. Niezależnie jak bardzo nauka rozwinie się, nigdy nie będzie w stanie zgłębić tajemnicy samej świadomości. Ostatecznie więc, zrozumienie ludzkiej istoty przez doświadczalne, naukowe dociekania jest niemożliwe. Ludzka istota jest jednostką złożoną zarówno z ciała jak i z umysłu. Zatem, głębokie pragnienie poprawy życia może być spełnione wyłącznie przez duchowe życie. Jedną z głównych zasad buddyzmu zen jest to, że jednostka musi doświadczyć i potwierdzić prawdę sama dla siebie. Jest możliwe, że znaczeniem zen dla współczesnej epoki będzie umożliwić człowiekowi znalezienie mądrości, aby żyć z większą wiarą w siebie. Duchowy świat nie może być ujrzany lub potwierdzony przez fizyczne oczy. Może on być pojęty jedynie przez oko umysłu oświecenia. Buddyzm jest użyteczny w tym, że może pomóc ludziom zobaczyć wewnątrz problemy tej nowoczesnej epoki poprzez osobiste doświadczenie. Musimy zrozumieć, że cywilizacja nie zostanie ocalona prze Boga lub Buddę, lecz przez nas samych. Z pomocą mądrości buddyzmu zen możemy odzyskać naszą ludzką naturę i wieść pełne znaczenia życie w harmonii z sobą nawzajem i ze światem, który zamieszkujemy. Musimy więc wszyscy stać się bodhisattwami, by uratować ten świat.
Tłumaczenie Andrzej Piotrowski
|
 |