Krakowski Ośrodek Zen / Do Miong Sah - Świątynia Jasnej Drogi
40 LAT 1978-2018

Kongany

Kong-an (po koreańsku), kung-an (po chińsku) czy też koan (po japońsku) oznacza "powszechny przypadek". Kongany były początkowo zapisami spotkań między uczniami zen w dawnych Chinach. Każda wymiana zdań pomiędzy dwoma mnichami, nawet najbardziej niewinna, była potencjalnym polem bitwy dla sprawdzenia swojego zrozumienia "oświeconego umysłu". Było wiele przypadków, gdy spotkanie pomiędzy nauczycielem i uczniem pomagało uczniowi osiągnąć oświecenie. Te spotkania - potyczki stawały się szeroko znane w całych Chinach i pozostały częścią tradycji zen.

W naszej Szkole kongany praktykujemy w czasie osobistych rozmów ucznia z nauczycielem. Kongany są znane ze swego nieracjonalnego charakteru - nie są one przeznaczone do studiowania, analizowania i w ogóle traktowania w sposób konceptualny. Kongan jest narzędziem doświadczenia, które pozwala nam odciąć myślenie, abyśmy mogli postrzegać i funkcjonować jasno.

Oto znany przykład konganu: Mnich zapytał mistrza Jo Ju: "Czy pies ma naturę Buddy?" Jo Ju odpowiedział: "Mu". To jest kongan. Z konganem związane są pytania, które nauczyciel zadaje uczniowi, jak np. "Czy pies ma naturę Buddy?". Czasami kongan i pytanie są tym samym, jak w tym przykładzie: Cały wszechświat jest w ogniu. Dzięki jakiemu rodzajowi samadhi możesz uniknąć spalenia? Z konganami związane są też komentarze, czasami w postaci wierszy.

Niektóre kongany liczą sobie 1500 lat (szkoła Czogie, z której wywodzi się szkoła Kwan Um, używa zbioru 1700 konganów pochodzących z tradycji indyjskiej, chińskiej, koreańskiej i japońskiej), inne są tworzone spontanicznie przez nauczyciela w pokoju rozmów. Kanon podstawowych konganów naszej Szkoły zawarty jest w książce "Cały świat jest jednym kwiatem". Spośród wszystkich tych konganów mistrz zen Seung Sahn wybrał dwanaście "bram", które używane są do sprawdzania stopnia zrozumienia przez ucznia różnych aspektów praktyki konganowej i nauczania zen.

Część japońskich szkół zen zaleca używanie koanów jako pojedynczego punktu "zogniskowania" całej medytacji. To nie jest nasz styl. Nasza praktyka konganowa ma dwie funkcje: pomaga nam korygować kierunek naszej praktyki - "tylko nie wiem" - oraz pomaga naszej mądrości wzrastać. Podczas praktyki i w naszym życiu kongany pojawiają się w sposób naturalny, tak więc nie ma potrzeby wkładania specjalnego wysiłku w utrzymywanie ich. Nie martw się tym. Jeżeli szczerze praktykujemy, rozmowa konganowa sama się sobą zajmie.

Z rozmowami konganowymi związany jest określony ceremoniał, taki jak pokłony przed nauczycielem na początku i końcu rozmowy. Zostaniesz o tym poinstruowany/a przy Twojej pierwszej rozmowie.